POLITYKA

Wtorek, 23 lipca 2019

Polityka - nr 38 (2368) z dnia 2002-09-21; s. 18

Komentarze

Ewa Wilk

Korupcja, marketing, komercja

Organizacje pozarządowe mają kłopoty także same ze sobą

W Polsce istnieje 45 tys. organizacji pozarządowych, rozmaitych stowarzyszeń i fundacji działających w obszarach kultury, opieki społecznej, ochrony zdrowia, ekologii. Te ruchy miały być fundamentem społeczeństwa obywatelskiego. A jak jest? Różnie. Po jednej stronie mamy znakomite przedsięwzięcia wsparte na bezinteresownej dobrej woli i talentach organizacyjnych (patrz „Owoce z drzewa brzoskwini”, s. 82). Po drugiej zaś – co najmniej trzy rodzaje wynaturzeń. Chora jest wciąż ogromna liczba fundacji. Wylano już hektolitry atramentu, by udowodnić, że w aureoli fundacyjnej działają przedsiębiorstwa rynkowe, bezpieczne przystanie dla polityków czasowo odstawionych na boczny tor (pozarządowe fundacje rządowe!); ostatnio pod ostrzałem jest terror „ekologów”, którzy za pieniądze odstępują od blokowania inwestycji. Swoistym wrzodem są fundacje przyszpitalne (co piąta organizacja pozarządowa w Polsce zajmuje się ochroną zdrowia). Minister zdrowia przyznał, że w istocie rzeczy jest to sposób na legalizację korupcji, ale wrzodu coś nie przecina.

Drugim schorzeniem jest marketingowe nastawienie fundatorów, donatorów, sponsorów. Byłoby naiwnością sądzić, że zamożne instytucje i osoby ...