POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 4 (2539) z dnia 2006-01-28; s. 20-21

Komentarze

Joanna Solska

Kosztowne prezenty

Zamiast stabilizacji możemy sobie zafundować stagnację

Po nowej władzy, zgodnie z zapowiedziami, spodziewaliśmy się stworzenia warunków rozwoju przedsiębiorczości. W nadziei, że nas, pracujących, będzie więcej. Przecież trzynaście milionów zatrudnionych na 38 mln Polaków to nie są dobre proporcje. Nikt w UE tak złych nie ma. O poprawie losu ludzi potrzebujących pomocy można marzyć tylko wtedy, gdy ciężar ich utrzymania rozłoży się na większą liczbę osób. Nie ma w tej chwili w naszym kraju sprawy ważniejszej niż tworzenie nowych miejsc pracy.

Niestety, pakt stabilizacyjny, mający umocnić pozycję rządu, tylko w nikłym stopniu odnosi się do spraw mogących pomóc gospodarce. Jak ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, której brak hamuje budownictwo, czy projekt nowego prawa budowlanego, skracający nieco inwestorom drogę przez mękę. Lwia część paktu nie zajmuje się jednak projektami ustaw mających pomóc przedsiębiorczości, lecz ma na celu umocnienie państwa. Według jednego z projektów szefowie urzędów centralnych, funduszy celowych (ZUS, KRUS) i agencji rządowych nie ...