POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 44 (2931) z dnia 2013-10-29; s. 29-31

Kraj

Agnieszka Sowa

Kotlet z taśmy

Przemysłowa produkcja mięsa wciąż często oznacza u nas udrękę zwierząt. Czy ich dobrostan da się pogodzić z opłacalnością?

Wielka locha leży w klatce na betonowej podłodze. Na jednym końcu w posadzce są szpary, przez które spływają odchody. W klatce nie ma ściółki ani słomy, bo beton łatwiej utrzymać w czystości. Jeszcze wygodniejszy jest stalowy ruszt. Klatka jest mała: świnia z trudem może się obrócić. Właściwie przez całą ciążę, 16 tygodni, leży lub stoi, w tej samej pozycji. Rodzi w kojcu porodowym. Po jego opuszczeniu zakłada się maciorze jarzma, czyli metalową konstrukcję obejmującą ciało na całej długości, co zapobiega zagnieceniu młodych w ciasnej klatce. Metalowe kraty mają na tyle duże szpary, by zmieściły się pomiędzy nimi warchlaki. Maciora jest układana na boku, by małe miały dostęp do sutków. Uwalnia się ją z tej pozycji najwcześniej po 10 dniach. Zwykle po dwóch tygodniach.

Gdy warchlaki mają trzy tygodnie, zabiera się je od matki, locha ma krótką przerwę technologiczną. Dostaje mniej jeść, by straciła mleko i miała kolejną ruję. Wtedy jest zapł...