POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 8 (2997) z dnia 2015-02-18; s. 89

Ludzie i style / Za stołem

Piotr Adamczewski

Koza bez skazy

W mitologii kozie mleko bywało pokarmem bogów. Dziś można je polecić wszystkim entuzjastom zdrowego odżywiania. Warto też skosztować znakomitych kozich serów.

O tym, że przysłowia często bywają mylące, już tu pisałem. Dziś więc bez zbędnych wstępów chcę kategorycznie zakwestionować porzekadło, że prawdziwym przyjacielem człowieka jest pies. Prawdziwą przyjaciółką człowieka jest bowiem koza. Poi go, karmi, pomaga w pracy na roli. I do tego jest niezwykle urodziwa. Zwłaszcza oczy ma piękne.

O tym, że koza żywi swego właściciela, nie trzeba nikogo przekonywać. Kozie mleko jest zdrowe i smaczne. A z pomocą w pracach rolniczych to też nie przesada. W gajach oliwnych, w lasach dębów korkowych, a także w winnicach, bardzo często wykorzystuje się kozy jako czyścicielki. Zjadają one bowiem wiele chwastów zarastających te plantacje. Kozy nie są wybredne i zadowalają się często roślinami, na które inne zwierzęta nawet by nie spojrzały. A jeśli do tego dodać historyjkę o pewnym etiopskim pasterzu, który przed wieloma stuleciami dzięki kozom odkrył zalety ziaren kawy, mój zachwyt stanie się jeszcze bardziej zrozumiały.

<...

Kozi ser zapiekany z białą kiełbasą

4 porcje parzonej białej kiełbasy, 4 cebule, 30 dag koziego białego sera, pół szklanki śmietanki, 2 łyżki masła, szklanka białego wytrawnego wina, łyżeczka tymianku, pieprz, sól

1 Cebule pokroić w plasterki.

2 Masło rozpuścić na patelni i na bardzo małym ogniu dusić cebulę. Gdy stanie się szklista, posolić, doprawić pieprzem i tymiankiem.

3 W żaroodpornym naczyniu ułożyć na dnie cebule i polać je śmietanką, na wierzchu ułożyć warstwę pokrojonej białej kiełbasy oraz pokrojony w kostkę ser.

4 Całość zalać białym winem, włożyć do piekarnika rozgrzanego do 200 st. C i piec bez przykrycia ok. 30 minut.