POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 13 (13) z dnia 2019-08-07; Pomocnik Historyczny. 7/2019. Dzieje Śląska czyli historia na pograniczu; s. 40-41

Agnieszka Krzemińska

Kraina polichromii

Gotyckie i renesansowe malarstwo ścienne na Dolnym Śląsku.

Szczęśliwie zachowane. Barwne polichromie były popularne w całej Polsce od średniowiecza, ale na Dolnym Śląsku, z kilku powodów, zachowało się ich najwięcej. Najdalej wysunięte na zachód ziemie Piastów miały gęstą sieć murowanych kościółków i zamków, a potem Czesi, Austriacy, Prusacy i Niemcy dobudowali mnóstwo dworów i pałaców, z których wiele przetrwało do dziś. Poza tym Śląsk miał stałe kontakty z Zachodem, korzystnie na zachowanie malowideł ściennych wpłynęła reformacja (ewangelicy wizerunki świętych ukryli pod tynkami) i remonty (stare dekoracje przykryto nowymi). Paradoksalnie, powojenne zaniedbania sprawiły, że dopiero teraz remontowane dolnośląskie zabytki odsłaniają swoje barwne tajemnice.

Wpływy i warsztaty. Swego czasu historycy sztuki przypuszczali, że do księstwa brzeskiego mógł w 1418 r. przybyć artysta z Burgundii. Dowodem na to są wysokiej jakości malowidła z kościołów w Strzelnikach i Krzyżowicach ze wspaniałymi scenami pokłonu Trzech Króli. Ubiory i ...