POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 14 (3003) z dnia 2015-04-01; s. 18-20

Temat na Święta

Ewa Wilk

Kraj jaj

Polacy – znani z rekordowej na świecie nieufności wobec polityków – partie polityczne mają dziś w mniejszym poważaniu niż np. Irakijczycy. Ponad połowa młodzieży deklaruje nikłe bądź żadne zainteresowanie polityką. Skąd się w nas to bierze?

W Zielonej Górze jest jednoosobowa Rada Miejska. Pada mętne wyjaśnienie, że to chwilowe rozwiązanie spowodowane przyłączeniem do miasta nowej gminy. Ale nie w tym rzecz. W pustej sali obrad siedzi ta rada w osobie przewodniczącego z dziwną miną i zarządza głosowanie. Ewidentnie podpuszcza go rozchichotany reporter telewizyjnego serwisu informacyjnego.

Jeden z tabloidów proponuje „świetną zabawę” – ubierzmy Annę Grodzką na kampanię prezydencką. W ogóle kampania dostarcza niezliczonych powodów do zabawy. Grodzkiej wręczono maszynkę do golenia. Korwin-Mikke wysiada ze swego samolotu na jakimś polu, kamery dorwały go w komicznym zestawieniu pilotka plus muszka; co gada – nieistotne. Duda otworzył kram z cenami w euro. Bronkobusa zbombardowano jajami. „Jaja w kraju niewyjęte” – jak śpiewał Jacek Kaczmarski w „Świadectwie” , gorzko-sarkastycznym songu, opisującym stan wojenny.

Ton „niewyjętych jaj” króluje dziś w opowieści o polityce, jaką serwują Polakom główne serwisy informacyjne w telewizji i internecie, sztaby wyborcze oraz sami politycy. Jaja albo afera – te dwa kryteria decydują o przedostaniu się wiadomości na czołówki; można odnieść wrażenie, że w tych dwóch stylach przedstawiany jest obraz polskiej demokracji. ...