POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 40 (2877) z dnia 2012-10-03; s. 4

Sławomir Mizerski: Z życia sfer. Felieton

Kraj otrąbiony

Trąbienie odgrywa w naszym życiu publicznym dużą rolę, o czym świadczy afera z hejnałem mariackim. Polskie Radio zdecydowało, że w samo południe będzie teraz nadawało tylko jedno trąbienie hejnału zamiast czterech, gdyż całość trwa za długo, słuchacze się niecierpliwią, odchodzą od odbiorników i nie słuchają najważniejszego serwisu o 12.00, na który radio bardzo stawia.

Nieoficjalnie słychać też argument, że hejnaliści fałszują, pewnie dlatego, że w pracy za dużo trąbią i nie są w stanie utrzymać linii melodycznej na właściwym poziomie.

Decyzja kierownictwa Polskiego Radia wywołała w wielu środowiskach szok i oburzenie, bo nie jest tajemnicą, że aby zatrąbić hejnał złożony z czterech części, hejnalista musi się wspiąć na wieżę po 239 stopniach, co zajmuje dwie i pół minuty. Czy człowiek ten ma się męczyć tylko po to, żeby na ogólnopolskiej antenie emitowano jedną trwającą kilkadziesiąt sekund część? Czy w tej sytuacji jest w ogóle sens się wspinać?

Niektórych z kolei oburza ...