POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 9 (2594) z dnia 2007-03-03; s. 54-56

Świat

Marek OstrowskiAdam Szostkiewicz

Kraj Władcy Much

Nie ma już w Wielkiej Brytanii dylematu, czy popierać Labour czy konserwatystów. W wyborach będą się liczyły osobowości i dlatego pewnie przed szansą stoją nie tyle konserwatyści, co ich nowy przywódca David Cameron.

Wyświetlany teraz u nas film „Królowa” przypomina świetne początki Tony’ego Blaira. Z dnia na dzień nowy premier, autor zwycięstwa wyborczego, w które Partia Pracy prawie już przestała wierzyć, uczy się sztuki kierowania państwem. I to w momencie kryzysu, jakim była fala antymonarchicznych nastrojów wywołanych brakiem empatii rodziny królewskiej po śmierci „królowej serc” księżnej Diany. Jest w filmie scena, w której Elżbieta II rzuca mimochodem do swego premiera, że i on doświadczy kiedyś takiego odwrócenia się ludzi od siebie. A przecież wtedy był u szczytu sławy i popularności jako przywódca, który miał posprzątać po zbyt długich rządach prawicy. I odmienić oblicze Brytanii, zadając kłam osławionemu zdaniu Margaret Thatcher, że nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo, są tylko jednostki kierujące się swymi interesami.

Przepowiednia królowej spełnia się od czasu kryzysu zaufania do premiera na tle Iraku, a może nawet od serii afer personalnych w rządzie, kiedy Blair musiał pozbyć się ...