POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 10 (2494) z dnia 2005-03-12; s. 41-43

Gospodarka / Kosmetykowa potęga

Joanna Solska

Kremowa dolina

Świeżą cerę i brak zmarszczek wpisały sobie w zakres obowiązków, bo produkują kosmetyki mające zatrzymać młodość. Swój sukces polski przemysł kosmetyczny zawdzięcza kilku przedsiębiorczym kobietom.

Dorota Soszyńska nie potrafi przejść obok perfumerii, nie wchodząc do środka. W Niemczech, Belgii czy Hiszpanii widzi na półkach głównie kosmetyki światowych koncernów i obok tylko kilka marek lokalnych. W Polsce, mimo obecności wszystkich wielkich, ciągle większość rynku należy do firm krajowych. I to wcale nie tych, które usiłują z gigantami konkurować ceną, ale – jakością.

Czołówkę krajową stanowią: Irena Eris (Dr Eris), Jolanta Zwolińska (Dermika), Dorota Soszyńska (Oceanic) i Urszula Grzegorzewska (Kolastyna). Z dużym hukiem wskoczyła do niej również aktorka Grażyna Szapołowska (Sza), ale po dwóch latach, już bez rozgłosu, zeszła z kosmetycznej sceny. Jak długo będą się opierać globalizacji? Uległy przecież ich wszystkie wielkie poprzedniczki, jak Helena Rubinstein czy Elisabeth Arden, które w końcu zostały wykupione przez międzynarodowe koncerny.

Klientki, sięgając w sklepie po balsam czy krem, są przekonane, że mają do wyboru ofertę wielu konkurencyjnych firm, ale to złudzenie. Tak różne marki, jak Helena Rubinstein, Lanc&...