POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 17 (2955) z dnia 2014-04-22; s. 11

Ludzie i wydarzenia / Świat

Krew na lodzie

Na wschodzie Kanady rozpoczęło się tradycyjne polowanie na foki grenlandzkie. Jak co wiosny nowofundlandcy myśliwi ruszyli na poszukiwania kilkutygodniowych focząt i ich delikatnego futra. Polującym z wody, z lodu i z powietrza przyglądają się obrońcy praw zwierząt, którzy od wielu lat starają się powstrzymać tę „największą na świecie rzeź ssaków morskich”. Do odłowu przeznaczono 400 tys. osobników, jednak prawdopodobnie limit nie zostanie wykorzystany – w 2013 r. zginęło 94 tys. fok, a polowało tylko kilka procent z 13 tys. uprawnionych.

Spadek aktywności myśliwych to przede wszystkim efekt zakazu handlu foczym mięsem i futrem w USA, w Unii Europejskiej i w Rosji. Branża chciałaby więc podreperować dochody eksportem mięsa na Daleki Wschód, jednak stosowne porozumienie z Chinami torpedują organizacje ekologiczne, którym umiejętnie udało się zmiękczyć nawet serca chińskich sekretarzy. Dla odmiany w samej Kanadzie koniunktura na produkty z fok się poprawia, a większość Kanadyjczyków nie widzi w tej działalności niczego zdrożnego. Także rząd w Ottawie i lokalne władze mocno wspierają polujących. ...