POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 45 (2477) z dnia 2004-11-06; s. 47-48

Gospodarka / Wielka stal

Jan Dziadul

Król Mittal z żelaza

Lakshmi Niwas Mittal, 54-letni Hindus, tworzy właśnie największy stalowy koncern świata – Mittal Steel Company. Przejmie amerykańską firmę International Steel Group i będzie wytapiał 70 mln ton stali rocznie. Częścią koncernu są Polskie Huty Stali, a ma być także Huta Częstochowa. Swoim rozmachem Mittal jednym imponuje, a drugich przeraża.

Transakcje te gwałtownie zmieniły krajobraz globalnego przemysłu stalowego. Jeszcze w br. nowa grupa sprzeda ok. 60 mln ton stali, a Arcelor (koncern francusko-hiszpańsko-luksemburski), dotychczasowy lider, tylko 45 mln ton. US Steel, niedawny konkurent Mittala w walce o polskie huty, z niespełna 18 mln ton spadnie na 7 miejsce wśród największych producentów.

Mittal twierdzi, że wielkość koncernu nie jest dla niego celem strategicznym samym w sobie. Ważniejsza jest zmiana pozycji koncernów stalowych wobec konsumentów stali. Zdaniem Mittala warunki gry na tym rynku dyktują producenci samochodów, artykułów gospodarstwa domowego, firmy zbrojeniowe i stoczniowe – główni odbiorcy stali, którzy już działają globalnie.

Z drugiej strony hutnictwo spotyka się z dyktatem producentów surowców (węgla koksującego, koksu i rudy).

W trakcie starań o zakup Huty Stali Częstochowa w prasie pojawiły się sugestie, że mogą dotknąć nas kłopoty z dostawami rudy żelaza z Ukrainy – mówi Frantisek Chowaniec, Czech, prezes Ispat Polska Stal i ...