POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 25 (3064) z dnia 2016-06-15; s. 92-94

Ludzie i style

Ryszard Wolff

Król Potwór

Dawno, dawno temu zaniepokojeni rodzice dziwili się, co też ich nastoletnie dzieci widzą w swoich idolach. To wrażenie wróciło, gdy pojawił się Popek, król Albanii.

W średniowiecznej Kukanii – „Krainie pieczonych gołąbków”, legendarnej oazie dobrobytu i szczęśliwości – bogatym stawał się ten, kto więcej spał, miesiąc liczył 6 tygodni, a każdy dzień był świętem lub niedzielą. Urodzajne zbożowe pola grodzono kiełbasami, z nieba spadał deszcz gorących kiszek, zaś w rzekach płynęło wino. Prawie 800 lat później w Polsce największą gwiazdą muzyki popularnej stał się prosty, rapujący przy dźwiękach rodem z disco polo chłopak z Legnicy, który rozgościł się w trochę bardziej przestępczej wersji Kukanii: narkotyki przyjmuje się tu szuflami, alkohol – chochlami, prostytutki – wagonami, a pieniądze fruwają w powietrzu jak wiosenne pyłki topoli. Jak to możliwe, że uwiódł tym miliony?

Raper Popek to oddolny fenomen, wypromowany w internecie na własną rękę, poza głównym nurtem muzycznym, przyćmiewający przy tym uliczną sławą telewizyjne, mainstreamowe gwiazdki. Większość jego teledysków obejrzało w internecie co najmniej 30 mln widzów, profil na Facebooku ma prawie pół miliona fanów. Jego przeróbka utworu „...