POLITYKA

środa, 24 kwietnia 2019

Polityka - nr 17 (2753) z dnia 2010-04-24; s. 3-5

Po katastrofie

Wawrzyniec Smoczyński

Królewski pogrzeb

Rzadko się zdarza, by dwa niepojęte wydarzenia następowały tak szybko po sobie. W sobotę 10 kwietnia pod Smoleńskiem rozbił się samolot z parą prezydencką i 94 uczestnikami delegacji państwowej na uroczystości rocznicowe w Katyniu. Cztery dni później na Islandii przebudził się wulkan, wyrzucając w powietrze chmurę popiołu, która wyłączyła ruch lotniczy w Europie. Wydarzenie, zrazu pominięte przez polskie media, skupione na potęgowaniu żałoby narodowej, ostatecznie pokrzyżowało plany prezydenckiego pogrzebu. W ostatniej chwili przyjazd do Krakowa odwołali czołowi przywódcy – Barack Obama, Angela Merkel, Nicolas Sarkozy. Jak na ironię przesądziły względy bezpieczeństwa, te same, które zlekceważono nad Smoleńskiem.

Pożegnanie Lecha Kaczyńskiego można porównać tylko z jednym niedawnym pogrzebem – Jana Pawła II. Formatu obu postaci ani skali uroczystości zestawić nie sposób, ale wymowa obu była podobna, w obu przypadkach bardzo odległa od pogrzebów państwowych. Para prezydencka otrzymała w istocie pogrzeb królewski – taki był jego rozmach i przebieg, wreszcie samo miejsce ...