POLITYKA

Niedziela, 17 lutego 2019

Polityka - nr 44 (2165) z dnia 1998-10-31; s. 96

Społeczeństwo

 T.O.

Królowie sportu

W salach warszawskiego hotelu Victoria uroczyście podsumowaliśmy wyniki plebiscytu "Polityki", "Przeglądu Sportowego", "Tempa" i TVP na najlepszych sportowców XX wieku (POLITYKA 43).

Przebiegłam kilka razy 100 i 200 metrów i wydawało mi się, że wszystko się skończyło. A jednak te moje biegi przetrwały w pamięci, co sprawiło mi ogromną radość! - powiedziała Irena Kirszenstein-Szewińska, dziękując wszystkim tym, którzy głosowali na nią w naszym plebiscycie. Ręce same składały się do oklasków po krótkich, oskarowych wystąpieniach laureatów. Wszyscy, mimo przecież ogromnego obycia w stawaniu na podium, byli autentycznie zdziwieni. A ci młodsi i obecnie występujący na stadionach, jak Robert Korzeniowski czy Paweł Nastula, do tego stopnia zaskoczeni swoimi wysokimi lokatami, że gotowi byli przepraszać mistrzów z dawnych lat, że ośmielili się ich wyprzedzić.

Kto przed kim i dlaczego - stało się też tematem dyskusji w salach i kuluarach hotelu Victoria. Panowała wszakże pełna jedność: Irena Szewińska zdecydowanie awansowała z pozycji pierwszej damy polskiej lekkiej atletyki na królową całego polskiego sportu. Nikt też nie kwestionował faktu, że układ pierwszej dwudziestki wiernie odbija rolę lekkiej atletyki, boksu, kolarstwa i piłki nożnej, w których to dyscyplinach w minionych ...