POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 19 (2704) z dnia 2009-05-09; s. 84-87

Ludzie i obyczaje / Pamiętniki Wielkiej Zmiany

Jarosław Kroplewski

Kronika optymisty

28 marca 1989 r.

8.10 wyjazd. Upał, prawie wszyscy w autobusie na wzbierającej fali. Do wódy na ząb resztki ze świątecznych stołów i oranżada. Oranżadko, czuję, że zostajesz ze mną, w socjalizmie zostajesz słodka.

 

29 marca

Na miejscu jesteśmy o 1.10. Padam ze zmęczenia. Całą drogę czułem przyglądanie się, obwąchiwanie – nowy majster. Wszyscy raczej zadowoleni z życia – w końcu są na kontrakcie, gdzie się zarabia dziesięć razy więcej niż w kraju.

Pobudka 5.45, wyjazd na budowę 6.15. Cieni szarych przemykanie. Budowa duża, ciasna, zabałaganiona – brak myśli przewodniej. Kierownik rozkojarzony, pogubiony. Majstrowie do mnie jacyś czujni. Rezerwa, a nawet niechęć. Zwiedzam budowę – szok! Organizacyjna klapa. Kierownik – to niebywałe! – nie istnieje. Jedyna jego przydatność to język.

 

30 marca

Praca od 7.00 do 19.30 – dłużej ist verboten: Niemcy chcą ciszy, a to środek miasta. Najdroższa dzielnica w Monachium, najdroższym mieście Europy. Czy oni to zbudowali bez nadgodzin? Zasobną ciszę poobiednią rozwalają dzikusy z betoniarkami, wibratorami i&...

Przeczytaj fragmenty wszystkich nagrodzonych pamiętników na: www.polityka.pl/rewolucja89