POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 14 (2498) z dnia 2005-04-09; s. 58-59

Świat / Wody!

Paweł Szot

Kropla w morzu suszy

ONZ uznaje dostęp do wody za podstawowe prawo człowieka. Zaopatrzeniem w nią zajmują się chętnie wielkie koncerny, ale wtedy zwykle drożeje. A na świecie co osiem sekund w wyniku zakażenia chorobą spowodowaną brudną wodą umiera człowiek.

Podczas największej w historii RPA epidemii cholery w prowincji Kwa Zulu-Natal 300 osób zmarło, a zakaziło się 200 tys. Zarazki choroby rozwijają się w brudnej wodzie. Do tragedii doszło, pomimo że w prowincji zamieszkanej głównie przez czarną biedotę jest nowoczesna sieć wodociągów. Władze zrezygnowały jednak z dopłat do wody, przez co jej ceny gwałtownie wzrosły. Mieszkańcy wrócili do zanieczyszczonych rzek i jezior. – Nie doszłoby do epidemii, gdyby najbiedniejszym zapewniono darmowy dostęp do kranów – twierdzi Ronnie Kasrilis, były minister leśnictwa i gospodarki wodnej RPA.

W połowie lat 90. południowoafrykański rząd przekazał licencje na dostawy wody w pięciu prowincjach międzynarodowym konsorcjom. Wkrótce opłaty wzrosły z 70 do 400 randów, co stanowi połowę miesięcznych dochodów większości rodzin. W niektórych domach zainstalowano liczniki na karty podobne do telefonicznych. Po wyczerpaniu limitu zawór zamyka dopływ wody. Za kopanie prywatnych studni grozi kara.

Błękitne złoto

Handel ...

Tagi

wodahandel wodąbiedaONZ