POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 1 (2939) z dnia 2014-01-01; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Ludzie i wydarzenia. 2014. Kraj. Komentarz

Joanna Solska

Krótki oddech

Przychodnie lekarskie od nowego roku będą przyjmować pacjentów bez przeszkód. Szpitale, choć groziły bojkotem, podpisały przyszłoroczne kontrakty. To, co gdzie indziej normalne, w naszym kraju jest newsem. W ubiegłych latach lekarze rodzinni, zrzeszeni w Porozumieniu Zielonogórskim, straszyli nas bowiem, że przestaną leczyć. Zamkną drzwi przed chorymi. Bo nie dogadali się z NFZ. Podobne pogróżki płynęły ze strony niektórych szpitali. Minister zdrowia odniósł polityczny sukces. Okupiony jednak ustępliwością wobec środowiska lekarskiego, przypieczętowaną dymisją Agnieszki Pachciarz, szefowej funduszu.

Pozew NFZ przeciwko Ministerstwu Zdrowia o zapłacenie prawie miliarda złotych za leczenie nieubezpieczonych pacjentów był tylko pretekstem. Pachciarz musiała odejść z innych powodów. Niegdyś jego najbliższa i najbardziej zaufana współpracowniczka, teraz stawała się dla Bartosza Arłukowicza zagrożeniem. Pozostawienie jej na stanowisku groziło wybuchem protestów wielu wpływowych grup lekarzy, zawsze chętnie nagłaśnianych przez media. Pachciarz próbowała bowiem naruszać żywotne interesy środowiska. W jaki sposób?

Żeby pacjenci odczuli poprawę, lekarze ...