POLITYKA

środa, 24 kwietnia 2019

Polityka - nr 40 (2877) z dnia 2012-10-03; s. 18-20

Polityka

Jacek Żakowski

Krótkie ręce władzy

Dlaczego ludzie wybrani do rządzenia już nie rządzą? I skąd to się wzięło?

Unia wciąż każe albo nie pozwala. OK. Międzynarodowe organizacje i sądy mówią nam, co robić. OK. Z rynkami się nie spieramy, bo niepokornych chłoszczą i piętnują. OK. Jak rząd jedno, to samorząd drugie. OK. To wszystko 20 lat temu opisał Jean-Marie Guehenno, przepowiadając zmierzch państwa narodowego, podgryzanego z zewnątrz przez struktury ponadnarodowe i od wewnątrz przez regionalizację. Czytaliśmy sceptycznie. Aż się stało. Nawet PiS już nie myśli o wyrwaniu Polski z tej sieci. Ale to nie koniec.

Z roku na rok wzrasta rola innych, przez których rząd nie może. Minister zdrowia by chciał – NFZ się nie zgadza. Minister sprawiedliwości dąży – prokuratura nie chce. Minister gospodarki chce – nie zgadza się UOKiK. Nawet gdy minister finansów zamierza, NBP bywa innego zdania, więc nic z tego nie ma.

W sprawie Amber Gold KNF donosił, a prokuratura to zlekceważyła. Nieco wcześniej minister skarbu chciał, a UKE zablokował. Coraz dziwniejszy robi się ten nasz system, w którym ludzie wybrani, ...