POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 42 (3031) z dnia 2015-10-14; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Świat

Krwawo przed wyborami

Sobotnie zamachy na pokojową manifestację w Ankarze były najkrwawsze w historii współczesnej Turcji. Rząd doliczył się już ponad 100 ofiar po tym, jak dwóch terrorystów samobójców zaatakowało antyrządową demonstrację kurdyjskich i lewicowych organizacji. Zamach wpisuje się w gwałtowną polaryzację polityczną przed przyspieszonymi wyborami do parlamentu, które odbędą się 1 listopada. Mimo że prokuratura już bada udział tzw. Państwa Islamskiego (PI) w zamachach, od polityków zbliżonych do prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana płyną sugestie, że za tę krwawą prowokację odpowiada kurdyjska partyzantka, przeciwko której Ankara prowadzi ofensywę we wschodniej Turcji. Może to być próba obarczenia współodpowiedzialnością umiarkowanej kurdyjskiej partii HDP, której dobry wynik w poprzednich, czerwcowych wyborach uniemożliwił konstytucyjne wzmocnienie roli prezydenta, o czym marzy Erdoğan.

Po nowych wyborach może to być jeszcze trudniejsze, bo prezydent Turcji najwyraźniej próbuje powtórzyć nieudany manewr José Maríi Aznara. W 2005 r. w Madrycie doszło do serii zamachów terrorystycznych (191 ofiar) na trzy dni przed wyborami. Ówczesny prawicowy premier Aznar ...