POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 43 (2527) z dnia 2005-10-29; s. 63

Kultura / Afisz / Co ja tu robię?

Krystyna Janda

Krystyna Janda o własnej scenie „Fioletowe pończochy”

Nie trafiłam dotąd na dobry polski tekst, który mówiłby o wyemancypowanej trzydziestolatce czy czterdziestolatce, próbującej w nowej rzeczywistości wziąć się z życiem za bary. Dużo tego typu książek oferuje za to literatura bałkańska, ukraińska czy rumuńska. To ich adaptacjami, w oczekiwaniu na polskie teksty, otwieram więc malutką scenę – na osiemdziesiąt osób – mojego teatru Polonia, scenę poświęconą kobietom i ich problemom. Ochrzciłam ją „Fioletowe pończochy”, bo tak się kiedyś nazywał nurt emancypacji w plastyce i kabarecie, istnieje też zatytułowane tak opowiadanie Gabrieli Zapolskiej, które także mówi o tym „grzechu”.

Ruszamy 29 października spektaklem „Stefcia Ćwiek w szponach życia” Dubravki Ugresic w mojej adaptacji i reżyserii. Główna bohaterka jest ofiarą mediów i stereotypowych pojęć o szczęściu. Będzie to satyra, trochę w stylu czeskiego kina, na przykład „Miłości blondynki”, czy filmów panów Kondratiuków. Druga premiera planowana jest na 12 listopada. Będzie to ...