POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 29 (3219) z dnia 2019-07-17; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Świat

Kryzys po anglosasku

Zaledwie sześć tygodni temu podczas wizyty w Londynie Donald Trump mówił o „najwspanialszym sojuszu, jaki widział świat”. Dziś pojawiają się opinie, że relacje amerykańsko-brytyjskie są w gorszym stanie niż podczas kryzysu sueskiego w 1956 r. W zeszłym tygodniu tabloid „Daily Mail” ujawnił tajną korespondencję ambasadora w USA Kima Darrocha z centralą, w której Brytyjczyk podsumowuje administrację Trumpa m.in. jako „nieudolną” i „chaotyczną”. Prezydent USA zareagował na Twitterze, określając Darrocha jako „bardzo głupiego” oraz „pompatycznego durnia”, co w zasadzie zakończyło misję ambasadora. Darroch zrezygnował jednak dopiero wtedy, gdy Boris Johnson, niemal pewny przyszły premier Wielkiej Brytanii, zapytany, czy broniłby ambasadora… odpowiedź przemilczał. W weekend w brytyjskiej prasie pojawiły się kolejne maile Darrocha, w których m.in. określa decyzję Trumpa o wycofaniu USA z umowy nuklearnej z Iranem jako „akt dyplomatycznego wandalizmu”, motywowany wyłącznie faktem, że porozumienie podpisywał Barack Obama.

Darroch nie napisał nic odkrywczego, ale zwolennicy brexitu, w szczególności Johnson, muszą milczeć, bo ustawili Wielką Brytanię w&...