POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 36 (2619) z dnia 2007-09-08; s. 40-42

Rynek

Joanna Solska

Krzywa kosa

Na hasło „wybory” politycy zaczynają sobie przypominać o podatkach. Warto, żeby przy tym pamiętali o tych, którzy płacą najwięcej, chociaż wcale nie są najbogatsi.

Najzamożniejszych Polaków na pewno nie ma w grupie płacących najwyższy 40-proc. PIT. Z dwóch powodów. Ci rzeczywiście najbogatsi, jak choćby Jan Kulczyk, już dawno jako miejsce rozliczania się z fiskusem wybrali kraj, gdzie mniej skubią. Stać ich, by być obywatelami świata i w pełni korzystać z dobrodziejstw globalizacji. Zakładać firmy tam, gdzie siła robocza jest tania, a państwo nie stawia barier, zaś podatki płacić tam, gdzie są najniższe.

Ubolewanie, że PiS zniósł podatek spadkowy i teraz ich fortuny zaczną przechodzić w ręce dzieci bez dzielenia się z fiskusem, budzi w nich pusty śmiech. Ich podatek spadkowy nie dotyczył od dawna. To nie oni są właścicielami majątków, lecz zagraniczne fundacje zarejestrowane w podatkowych rajach.

Liczne grono Polaków jest rezydentami księstwa Monako – Małgorzata Solorz-Żak, Wojciech Fibak, Sobiesław Zasada. Piotr Büchner rozlicza się z fiskusem w Szwajcarii. Podobne problemy mają inne kraje, gdzie podatki są wysokie. W Szwecji nie płacił podatków Ingmar Bergman ani&...

Załączniki

  • Płaczą i płacą

    Płaczą i płacą - JR