POLITYKA

Niedziela, 26 maja 2019

Polityka - nr 52 (2839) z dnia 2011-12-21; s. 10

Vaclav Havel (1936–2011)

Jacek Żakowski

Książę demokratów

Od dawna był praktycznie nieobecny. Ale nie przestał być ważny. Był księciem demokratów nie tylko dla Czech i Europy Wschodniej, ale dla całego demokratycznego świata. Wielki pisarz małego języka. Wielki człowiek małego narodu. Wielki lider małego dysydenckiego ruchu. Bardzo wielki prezydent bardzo małego państwa. A właściwie dwóch państw. Małej Czechosłowacji. I bardzo małych Czech.

Parę lat temu byłem w Oslo na międzynarodowej konferencji w całości poświęconej jego esejowi o „Sile bezsilnych”. To też jest mały esej, ale wielki. Jak niemal wszystko u Havla. Jak w laboratoryjnych szybkach zamknął w nim siebie i swój świat. Nie tylko tego z odległej epoki (1978 r.), w której ten tekst pisał, lecz także tego, który szczęśliwie ją przeżył o blisko ćwierć wieku.

W PRL czytając esej o sile bezsilnych sądziliśmy, że jest to przenikliwa, brutalnie szczera analiza ówczesnego systemu, który nazywał „posttotalitaryzmem” i który, jak ...