POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 13 (2291) z dnia 2001-03-31; s. 65-66

Kultura

Maja Wolny

Książka na telefon

Kupuje się wydawnictwa praktyczne, do wielokrotnego użytku

Książki znikają z księgarń, a księgarnie coraz częściej znikają z ulic. Dzisiaj lektury kupuje się w supermarketach, korzysta ze sprzedaży wysyłkowej i Internetu. Od kilku tygodni można książki zamawiać przez telefon – tak jak pizzę czy taksówkę.

Księgarnie-salony powoli przestają istnieć. Na ich miejscu pojawiają się sklepy-centrale, do których nie tyle się przychodzi, co dzwoni lub odwiedza ich strony internetowe. Nawet słowo „księgarz” wydaje się już dziś anachronizmem – księgarzy zastąpili bowiem konsultanci i wykwalifikowani sprzedawcy, którzy starają się tak sprawnie obsługiwać klientów, by nie zabierać im czasu rozmową czy własnymi sugestiami.

Dla rynku księgarskiego, jak i dla całej gospodarki, przełomowy okazał się koniec lat 80. Wyraźnie wzrastała wtedy liczba straganów z książkami na ulicach i jednocześnie, zwłaszcza w mniejszych miastach, ubywało regularnych domów książki. To państwowe przedsiębiorstwo dysponowało wówczas ponad 2 tys. księgarń, często położonych w bardzo atrakcyjnych punktach i nie zawsze dających sobie radę z nowymi warunkami ekonomicznymi. Na mapę księgarskich salonów wpłynęła również likwidacja przedsiębiorstwa RSW Prasa-Książka-Ruch. W ciągu kilku lat zamknięto część klubów Międzynarodowej Prasy i Książki, tylko niektórym z nich udało się przeobrazić w&...

Książki na kłódkę

Niektóre zlikwidowane polskie księgarnie 1990–2000

• Białystok – Księgarnia Szkolno-Pedagogiczna

• Bydgoszcz – Księgarnia

    Muzyczna

• Gdańsk – Księgarnia Naukowo-Techniczna

• Koszalin – Piętnastka

• Lublin – Dom Książki na Krakowskim Przedmieściu

• Rzeszów – Księgarnia Naukowa

• Szczecin – Pod Arkadami

• Warszawa – Universus

• Zielona Góra – Literacka