POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 26 (3166) z dnia 2018-06-27; s. 7

Kraj. Tydzień w polityce. Komentuje Marek Borowski

Marek Borowski

Księżycowe wizje Morawieckiego

W realizację pomysłów premiera pompowane są publiczne pieniądze. Trzeba o tym głośno mówić i obnażać bezsens tej fanfaronady. To właśnie zadanie dla opozycji.

Na pytanie, czy polityk powinien być wizjonerem, otrzymujemy co pewien czas nowe odpowiedzi. Donald Tusk uważał, że jak ktoś ma wizję, to powinien iść do lekarza, bowiem kluczowe znaczenie ma ciepła woda w kranie. Aleksander Kwaśniewski przeciwnie – doradzał kolegom z SLD, aby w ich rządzeniu było więcej wizji, a mniej telewizji. Mateusz Morawiecki wybrał trzecią drogę – co miesiąc jakaś wizja i od rana do wieczora sławiąca go telewizja (publiczna, oczywiście).

Ostatnio nasz premier postanowił zafundować nam największe w Europie gigalotnisko w Baranowie za 35 mld zł (a może i więcej). Stosowną ustawę w trymiga uchwalił Sejm, a że Senat nie chciał być gorszy, właściwa komisja poświęciła na rozważenie kwestii, czy warto wydawać 35 mld zł, całą godzinę. Opozycyjni malkontenci oczywiście marudzili, że nie przedstawiono ekspertyz, że na wiele pytań nie uzyskali odpowiedzi (np. dlaczego Baranów, a nie Modlin), ale z nimi tak zawsze… Nie rozumieją, że to lotnisko Polakom się po prostu należy! Wzruszona pani senator Czudowska (zgadnij, czytelniku, z ...