POLITYKA

Sobota, 15 grudnia 2018

Polityka - nr 5 (3146) z dnia 2018-01-31; s. 32-34

Społeczeństwo

Mirosław Pęczak

Kto im dał skrzydła?

W ostatnich latach mamy prawdziwy wysyp pomysłów na manifestowanie uczuć patriotycznych. Dość nieoczekiwanie na czoło tej symbolicznej ofensywy wysuwa się motyw husarii.

Właściwie nie ma się co dziwić, ciężkozbrojni jeźdźcy z piórami na plecach to coś nader malowniczego, a poza tym oryginalnie polskiego, no i wzbudzającego respekt. Przypomnijmy sobie choćby ten kanoniczny opis:

„Spojrzymy: husaria już rozpuściła konie. Boże, co za impet! Wpadli w dym... znikli (...). Aż zagrzmiało coś i dźwięk się uczynił, jakby w tysiącu kuźni kowale młotami bili. Spojrzymy: Jezus Maria! Elektorscy mostem już leżą jako żyto, przez które burza przejdzie, a oni już hen za nimi! jeno proporce migocą! Idą na Szwedów! Uderzyli na rajtarię – rajtaria mostem! Uderzyli na drugi regiment – mostem! (...) Wszystko pierzcha, wszystko się wali, rozstępuje, idą jakby ulicą... bez mała przez całą armię już przeszli! Zderzą się z pułkiem konnej gwardii, wśród którego Carolus stoi... i gwardię jakoby wicher rozegnał!”.

Tyle Sienkiewicz w „Potopie”. Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że sienkiewiczowski opis szarży husarskiej pozostaje li tylko obrazkiem zamierzchłych dziejów polskiego oręża. Otóż bynajmniej. W paź...