POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 27 (3217) z dnia 2019-07-03; s. 22-24

Polityka

Ewa Siedlecka

Kto ma prawa

Ataki na RPO Adama Bodnara to nie tylko napaść personalna na kogoś uznawanego za politycznego wroga. W jego osobie władza i jej akolici zwalczają samą republikańską koncepcję praw człowieka.

Już widać, że bitwa o nowy porządek praw człowieka może być jednym z ważnych frontów kampanii wyborczej. Chodzi o wyostrzenie sporu światopoglądowego, takie przedefiniowanie praw człowieka, żeby w centrum znalazły się wartości ważne dla katolickiej narodowej prawicy: nie jednostka ma być punktem odniesienia, ale zbiorowość, rodzina i naród. Nie równość, ale porządek religijny utożsamiany z wolnością sumienia.

Wolność, a właściwie klauzula sumienia jest szczególnie wdzięcznym terenem walki. W minionym tygodniu władza wygrała sprawę sztandarową. Chodzi o drukarza, który odmówił druku logo Fundacji LGBT Biznes Forum, bo nie chciał „przyczyniać się do promocji ruchów LGBT”. Po stronie praw Fundacji zaangażował się rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Po stronie drukarza – prokurator generalny Zbigniew Ziobro i Ordo Iuris. Drukarz w dwóch instancjach został uznany za winnego wykroczenia polegającego na bezpodstawnej odmowie wykonania usługi, ale odstąpiono od wymierzenia kary. Przegrał też kasację przed Sądem Najwyższym. Ale SN nie stwierdził, że klauzula sumienia w usługach ...