POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 42 (2929) z dnia 2013-10-16; s. 23-25

Kraj

Joanna Drosio-CzaplińskaAnna Jośko  [współpr.]

Kto to tata?

Mężczyzna opiekujący się małym dzieckiem. To nie tylko nowa rola społeczna. To wielki eksperyment ludzkości.

Z perspektywy tego, czym epatują tabloidy, nie wygląda to dobrze. Wołomin: troje małych dzieci w szpitalu, skatowanych i pociętych nożem przez ojca. Tomaszów Mazowiecki: tatuś zabija 3-miesięczną Lidkę. Stalowa Wola: ojciec wyrzuca syna przez okno z czwartego piętra, bo go zdenerwował. Podobne przypadki ze Szczecina i z Warszawy. Psy mają więcej instynktu wobec swoich młodych – piszą poruszeni internauci.

Ale ze statystyk Ministerstwa Pracy daje się wyczytać coś zupełnie innego. W czerwcu 2013 r. wszedł w życie urlop rodzicielski. Tata może zostać głównym opiekunem niemowlęcia nawet na 40 tygodni, w miejsce dotychczasowych 14. I, jak się okazuje, zapotrzebowanie na ojcowską opiekę nie jest małe. Już w 2012 r. z krótszych urlopów, zwanych macierzyńskimi, skorzystało prawie 30 tys. mężczyzn – dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Wszystko wskazuje, że ten wzrostowy trend trwa.

W życiu – wielkomiejskie parki pełne są tatusiów z wózkami. W Internecie blogi pisane przez ojców i dla ojców doganiają w statystykach te pisane ...

Illya, 33 lata, tata 14-miesięcznego Zacharego

Coś, co można roboczo nazwać instynktem, poczuł w pierwszym lub drugim tygodniu po narodzinach syna. Illya bardzo często myśli w swojej pracy o dziecku i często łapie się na tym, że gdy dzwoni do żony, najpierw pyta o Zacharego. Na początku bał się, że to małe ciałko uszkodzi. Po tym jak skorzystał z urlopu ojcowskiego, zapragnął częściej być z dzieckiem. I tak każdy kolejny dzień rozpoczyna razem z Zacharym – przed wyjściem do pracy karmi go i bawi się z nim. W weekendy zabiera go na spacery lub razem z innymi tatusiami i ich maluchami spotyka się w kawiarniach i restauracjach, miejscach „kids friendly”. Czym jest ojcostwo? Może tym, że gdy dziś intensywnie uprawia sport i dba o siebie, z tyłu głowy pamięta, że robi to także dla swojego dziecka. Gdyby pewnego dnia żona poprosiła go o zamianę ról, Illya zgodziłby się zająć maluchem przez dłuższy czas. Jeszcze 3–4 lata temu nie pomyślałby, że dziecko może tak bardzo go zmienić.

Tomasz, 37 lat, tata dwóch synów

Uważa, że podział ról w domu zależy od temperamentu dziecka. Jego pierwszy synek mało spał, a drugi po każdym karmieniu z powodu refluksu musiał być noszony przez któreś z rodziców. Tak więc ze względu na dzieci Tomek podjął decyzję o zmianie zatrudnienia – z korporacji na własną działalność, bo tylko jako freelancer mógł na kilka godzin w ciągu dnia zastąpić partnerkę. O dzieciach myśli często, ale nie martwi się na zapas. Według niego mężczyzna zaczyna intensywnie myśleć o swoim dziecku, kiedy np. zgubi je w supermarkecie. Był przy porodach. Na sali czuł się najmniej potrzebną osobą. Pamięta, że zaraz po dostał skurczony kawałek człowieka. Musiał podołać.