POLITYKA

Czwartek, 22 sierpnia 2019

Polityka - nr 22 (2909) z dnia 2013-05-27; s. 77

Kultura

Mirosław Pęczak

Kuba jak dwudzielna szafa

Skandal powszechnieje, tabloidyzacja postępuje, Kuba Wojewódzki wyznacza standardy dyskursu publicznego – o tym czytamy w książce medioznawcy Wiesława Godzica „Kuba i inni. Twarze i maski popkultury”.

Pomyślałem, że powiem, co mam do powiedzenia o polskich mechanizmach popkultury, używając jakiejś błyskotki. Ale ani Mucha, ani Doda, ani Majewski nie przychodzili na myśl jako główne postaci. Natomiast Kuba nadawał się idealnie do tego pomysłu” – wyznaje prof. Godzic na wstępie i wyjaśnia: „był jak dwudzielna szafa. Otworzysz jedno skrzydło: a tam fekalia, rechot i obsceniczne tematy. Otworzysz drugą połowę, a tam (…) landszafcik skrzący się dowcipem”.

Od razu trzeba powiedzieć, że Kuba jest w tej książce bohaterem pozytywnym, zaś cała opisywana tu celebrycka popkultura bardziej – zdaniem autora – zasługuje na pozbawioną uprzedzeń analizę niż na bezpardonowe szyderstwo.

Wojewódzki rzeczywiście jest osobliwością z dwóch powodów: podkreślanej przez Godzica niejednoznaczności swoich ról i wizerunków oraz negatywnych emocji, jakie wywołuje. Teraz jako juror w telewizyjnym „X Factorze” często sprawia wrażenie mentora, a niekiedy nawet życzliwego krytyka młodych adeptów estrady. Kiedyś w „Idolu” był głównie obcesowym prześmiewcą. Powszechnie zarzuca mu się narcyzm i arogancję, ...