POLITYKA

Piątek, 23 sierpnia 2019

Polityka - nr 50 (2171) z dnia 1998-12-12; s. 32-34

Kraj

Piotr Pytlakowski

Kucharze dusz

W luksusowym ośrodku nad zalewem Rożnowskim trwa eksperyment - naprawa charakterów młodych Niemców i Polaków. Zmagają się dwie koncepcje wychowawcze: szkoła niemiecka preferuje luz, a polska dyscyplinę. Prostowanie skrzywionych dusz odbywa się w kuchni, przy smażeniu mielonych.

Eksperyment w Gródku nad Dunajcem polega na tym, że trudni chłopcy z Niemiec pod jednym dachem integrują się z trudnymi chłopcami z Polski. - Niemcy uczą się polskiego, Polacy niemieckiego - mówi kierownik ośrodka Jerzy Kozioł. Ośrodek należy do komendy Ochotniczych Hufców Pracy z Tarnowa. Stronę niemiecką reprezentuje organizacja Internationaler Bund, zajmująca się tzw. trudną młodzieżą. OHP i IB finansują przedsięwzięcie po połowie. Siedmioro Niemców i trzynastu Polaków (wszyscy w wieku 14-18 lat) po dwóch latach pobytu w Gródku nauczy się zawodu kucharza-garmażera. - Ale nie to jest najważniejsze - mówi jeden z wychowawców. - Wyjdą stąd zintegrowani i przygotowani do uczciwego życia.

Eksperymentalny turnus rozpoczął się w kwietniu. Już wtedy można było zauważyć różnice między systemem polskim i niemieckim. OHP ogłosiło nabór chętnych. Obowiązywała zasada dobrowolności oraz kryteria jednakowe dla wszystkich: ukończone osiem klas i zgoda rodziców. Niemcy też zgłaszali się dobrowolnie, ale - jak ...