POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 23 (3213) z dnia 2019-06-05; s. 9

Ludzie i wydarzenia / Świat

Kurz odchodzi na chwilę?

Wciąż nie wiadomo, kto stoi za „Ibizagate”: lewica, mafia – wszystko jedno jaka, a może nawet sam Sebastian Kurz, bo to on na dalszą metę na niej skorzysta. Nagrane przed wyborami w 2017 r. wideo, na którym Heinz-Christian Strache, ówczesny szef prawicowo-populistycznej FPÖ, a następnie wicekanclerz, upaja się swoimi wpływami w rozmowie z rzekomą córką rosyjskiego oligarchy, wywołało w Austrii burzę z piorunami. W ciągu dwóch tygodni posłała wicekanclerza na zieloną trawkę i zmiotła rząd Kurza – nadzieję europejskiej prawicy. Kanclerz usunął z gabinetu wolnościowców, po czym przegrał w parlamencie wotum zaufania. Do rozpisanych na wrzesień wyborów rządem komisarycznie będzie kierować szefowa trybunału konstytucyjnego Brigitte Bierlein.

Eurowybory wyraźnie pokazały, że na aferze wygrała turkusowa dziś, a dawniej czarna (jeśli chodzi o partyjne barwy) chadecja Sebastiana Kurza – ÖVP. Natomiast zdekapitowana FPÖ straciła i jej wyborcy zamknęli się w warownej twierdzy użalania się nad sobą, że wciąż padają ofiarą podłych metod. Kurz wprawdzie ...