POLITYKA

środa, 21 sierpnia 2019

Polityka - nr 48 (3188) z dnia 2018-11-28; s. 95

Felietony / Passent

Daniel Passent

Kwaśne rodzynki, słodkie cytryny

Wybitny rajdowiec Robert Kubica po makabrycznym wypadku samochodowym w 2011 r. powróci na tory wyścigowe w barwach brytyjskiego zespołu Williams. Spółka Orlen zapłaci Williamsom miliony euro. Dlaczego nasze państwo zaangażowało się tak hojnie w wyścigi Formuły 1, które nie są nawet w Polsce organizowane, a zainteresowanie tym sportem jest umiarkowane? Ponieważ Robert Kubica będzie promował Polskę (podobnie jak kupiony we Francji i przemalowany na biało-czerwono jacht). Ale czy tylko dlatego?

Warto przypomnieć słowa Mateusza Morawieckiego nielegalnie nagrane w restauracji Sowa i Przyjaciele. Dzisiejszy premier był wówczas zaledwie prezesem filii hiszpańskiego banku, który m.in. wspierał wyścigi samochodowe i oczekiwał, że jego polska córka dołoży się do sponsoringu. „Pięć dych płacić. Spier…” – powiedział MM. „Na szczęście Kubica złamał rękę raz, drugi” – dodał. Jako wieloletni klient tego banku wdzięczny jestem prezesowi, że nie wydawał moich depozytów na wyścigi samochodowe. Co się tyczy „spier…”, to nie popieram, ale w niektórych sferach, np. w koszarach, w Sowie i&...