POLITYKA

Wtorek, 23 lipca 2019

Polityka - nr 46 (2629) z dnia 2007-11-17; s. 4

Sławomir Mizerski: Z życia sfer

Sławomir Mizerski

Kwestia nudy

Jak wiadomo, w Hollywood trwa strajk scenarzystów, w wyniku którego być może już niedługo nie będzie co grać w tamtejszych kinach i telewizji. Z kolei u nas zastrajkowali scenarzyści tworzący na potrzeby sceny politycznej. W efekcie w telewizji od wyborów nudy, głównym aktorom brakuje ciekawych kwestii, więc albo zamilkli (Roman Giertych, Zbigniew Ziobro), albo oddali się w ręce prokuratury (Andrzej Lepper), albo grają z głowy, co popadnie.

Nie oszukujmy się, głośno reklamowany miniserial o budowie koalicji rządzącej miał wątłą akcję i słabiutkie dialogi. Donald Tusk w kółko prosił o spokój i cierpliwość, a pozbawiony talentu mimicznego prezes Pawlak od razu uprzedził, że wszystko dobrze się skończy, czym ostatecznie położył spektakl. Kryzys twórczy przeżywa nawet poseł Niesiołowski, który po wyborach spotulniał i zupełnie nie wie, kogo ma teraz grać.

Czołowi politycy PiS, nie mając nic nowego do zaprezentowania, wygłaszają teksty z poprzednich odcinków, ...