POLITYKA

Niedziela, 17 lutego 2019

Polityka - nr 35 (3074) z dnia 2016-08-24; s. 16-18

Temat tygodnia

Jacek Żakowski

Kwit na elity

Atak na elity III RP to dzisiaj podręczny i podstawowy instrument obozu władzy. Chociaż dały one Polsce najlepsze ćwierćwiecze od wieków, tak łatwo są teraz poniewierane. Ile w tym politycznej gry, a ile prawdziwej winy elit?

Skoro czytacie ten tekst, to znaczy, że on jest o Was. Bo jako czytelnicy tygodnika opinii należycie do polskich elit. Elita jest elitą, bo zajmuje pozycje, które dają jej większy wpływ na życie ogółu niż innym. Może być (intelektualnie, kulturowo) lepsza od średniej społeczeństwa, ale też może być gorsza. Przez ostatnie ćwierć wieku ewoluowaliśmy od stanu pierwszego do drugiego. To jest ważne źródło naszych problemów.

Wojna polsko-polska jest wojną elit. Elity – mówi Jarosław Kaczyński – były złe. Mają je zastąpić lepsze. Nic dziwnego w tym nie ma. Sto lat temu Vilfredo Pareto opisał historię jako cmentarzysko elit. Dla Pareto polityka to wypieranie jednych elit przez inne. PiS wciela myśli Pareto tak jak marksiści Marksa. Jako wulgatę sprowadzającą historię do pytania: „kto kogo?”. Dekomunizacja, lustracja, czystki są od początku III RP dla prawicy ważniejsze niż dobre rządzenie. Dlatego prawica się nie martwi klapą aukcji w Janowie i milionowymi stratami. „Musi być wymiana kadr”. Jak nie ma kompetentnych „swoich”, mianuje się „swoich”, jacy są – dobrzy, bo partyjni. ...