POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 16 (2241) z dnia 2000-04-15; s. 68-70

Gospodarka

Paweł Walewski

Lament w aptece

Mimo systemu ubezpieczeń, za najdroższe leki często musimy płacić sami

Marże w dół, ceny w górę – pod takim hasłem aptekarze i hurtownicy sprzeciwiają się planom obniżenia marż na leki. Przekonują, że ta decyzja zdestabilizuje rynek, co pacjenci fatalnie odczują na własnej skórze. Zdaniem rządu to tylko strachy na Lachy. Po obniżce marż leki stanieją, a ich dostępność wzrośnie.

Decyzję o obniżce marż, przesuniętą w wyniku protestów hurtowników i aptekarzy z 1 kwietnia na 1 maja, można by uznać za uzasadnioną, gdyby towarzyszyły jej inne równie szybkie postanowienia porządkujące rynek farmaceutyczny. Rynek ten różni się od innych, bo tylko częściowo rządzą nim prawa ekonomii. Wiele do powiedzenia ma natomiast resort zdrowia i finansów. Pierwszy decyduje o dopuszczeniu leków do obrotu, a drugi ustala ceny urzędowe dla polskich preparatów, marże – dla polskich i zagranicznych oraz wysokość wydatków ponoszonych przez budżet na lekarstwa i refundację recept. Ponieważ ceny leków zagranicznych są umowne, negocjowane z producentem przez ministra zdrowia, takie rozwiązanie z oczywistych względów stawia krajowych wytwórców w niekorzystnej sytuacji.

Projekty dwóch nowych ustaw – o cenach i Agencji Leków (na wzór amerykańskiej Food and Drug Administration), które w zakresie regulacji cen i rejestracji leków mają uzdrowić sytuację na polskim rynku farmaceutycznym – weszły dopiero w tych dniach na ścieżkę uzgodnień międzyresortowych i ...

Leczenie za darmo

Na jakie schorzenia leki powinny być bezpłatne? (odpowiedzi w proc. wskazań)

Nowotwory ...... 98,5
Cukrzyca ...... 92,6
Choroby układu krążenia ...... 87,7
Łuszczyca ...... 54,8
Zapobieganie ciąży ...... 35,7
Grypa, przeziębienia ...... 24,8

Źródło: Sondaż przeprowadzony na 1050-osobowej próbie reprezentatywnej dla dorosłej ludności Polski; Agencja Badań Marketingowych i Społecznych ARC.