POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 45 (3185) z dnia 2018-11-07; s. 50-52

Świat

Tomasz Maćkowiak

Łańcuch bez końca

Co może się stać w kraju, w którym głowa państwa oskarża rząd o współpracę z mafią? Zobaczymy już wkrótce, na Słowacji.

Tych ludzi kryła państwowa mafia. Kryło ich kierownictwo policji, ale musiały ich kryć także ministerstwo spraw wewnętrznych i rząd” – to słowa prezydenta Słowacji Andreja Kiski, opublikowane 22 października w gazecie „Dennik N”. Dotyczą organizacji przestępczej, której istnienie wyszło na jaw na początku roku. To wtedy obywatele tej spokojnej, niedużej republiki dowiedzieli się, że w wiejskim domku niedaleko stolicy zawodowi mordercy zastrzelili dziennikarza śledczego Jana Kuciaka i jego narzeczoną Martinę Kusznirovą.

Na ulice wyszły w marszach protestu tłumy, ukarania sprawców domagali się politycy, dziennikarze, artyści, aktorzy, biskupi. Zamordowany dziennikarz zajmował się tropieniem afer gospodarczych, zasłynął kilkoma tekstami m.in. o wyłudzaniu eurodotacji i wyłudzaniu VAT. W jego tekstach przewijali się wpływowi politycy i biznesmeni, dobrze zakolegowani z ministrami i ówczesnym premierem Robertem Fico. Właśnie dlatego rządzące elity są podejrzewane o to, że jeśli nawet nie inspirowały, to przynajmniej tolerowały zachowania, które prowadziły do mordu.

Premier Fico, wcześniej niepokonany w&...