POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 34 (2259) z dnia 2000-08-19; s. 40-42

Półprzewodnik Polityki

Marta Szostkiewicz

Langwedocja: katarzy i ostrygi

Jedna z najwspanialszych chwil podróży: zjeżdżamy z autostrady – po prawie dwu tysiącach kilometrów upału, huku i karawan tirów ciągnących prawym pasem szosy. W Sete podejmujemy decyzję: ani chwili dłużej. Miły Francuz upewnia nas, że wybraliśmy dobry zjazd na Clermont-l’Herault. Po kilkuset metrach znajdujemy się w innym świecie. Wąska droga ze świetnym asfaltem wysadzana łaciatymi platanami, po obu stronach niekończące się pola winnic. Zwalniam i otwieram okno. Cykady przebijają się przez szum silnika. Jesteśmy w Langwedocji.

Byli tu już Rzymianie (Galia Narbonensis), Wizygoci, Frankowie, albigensi, zwani też katarami, a także Andrzej Bobkowski, autor „Szkiców piórkiem”, który latem 1940 r. z Narbonne wyruszył w rowerową podróż do Paryża.

Langwedocja dla polskich turystów rzadko jest celem samym w sobie. Niezliczone rzesze ciągnące po słońce do Hiszpanii znają Langwedocję jedynie z nazwy autostrady łączącej Orange z Barceloną – La Languedocienne. Szlak ciągnący się wzdłuż Morza Śródziemnego wytyczyli jeszcze Rzymianie, co jako turystyczna atrakcja zostało zaznaczone na poboczach autostrady. W głąb lądu rozciąga się kraina niezwykła, często surowa i na szczęście nie do końca opisana w przewodnikach.

Wjeżdżamy do pierwszego miasteczka: Villeveyrac. Udaje się nam nie zgubić w plątaninie wąskich ulic. Po południu jest nadal upalnie, więc wszystkie okiennice wysokich często nawet na trzy piętra domów są pozamykane. Kilka starszych kobiet siedzi na krzesłach przed drzwiami domów.

Znowu winnice. Raptem zaczyna się wzniesienie, droga pnie się stromą serpentyną. Jedziemy ostrożnie, ...

„Podróżując po południowej Francji raz po raz natrafiamy na ślady albigensów. Znikome ślady – ruiny, kości, legenda.(...). Langwedocja była obok Lombardii i Bułgarii jednym z krajów Europy najbardziej dotkniętych herezją katarów, przy czym adepci nowej wiary rekrutowali się ze wszystkich warstw społecznych od wieśniaków do książąt”.

Zbigniew Herbert
„Barbarzyńca w ogrodzie”

Informacje praktyczne

• opłata za autostradę – 1FF za 3–4 km, w pobliżu wielkich miast bezpłatnie;

• benzyna między 7 a 8 FF za litr (najtańsza jest na stacjach ben-zynowych przy supermarketach);

• nocleg w najtańszym hotelu (przy autostradzie) ok. 150 FF za pokój 2+1 osoby; w pensjonacie – ale tylko spanie – od 250 do 450 FF za dwoje za dobę; w Albi bardzo ładny hotel kosztuje ok. 240 FF za dobę;

• kawa – 6,50 FF;

• bagietka – 4 FF;

• pastis – 10–14 FF;

w wielu knajpach, szczególnie w Paryżu, przy stoliku może być i ponad dwa razy drożej.

• Langwedocja w Internecie:
http://www. languedoc. net/
http://www. languedoc. org/
http://www. cr-languecroussillon. fr.

Wakacyjny konkurs – samochód do wygrania

Kolejnym dziewięciu odcinkom wakacyjnego Półprzewodnika „Polityki” towarzyszyły pytania konkursowe. Czytelników, którzy uczestniczyli w naszym konkursie, prosimy teraz o nadesłanie kompletu dziewięciu kuponów na adres redakcji: ul. Miedziana 11, 00-835 Warszawa 66, skr. pocztowa 86 – w terminie do 9 września (decyduje data stempla pocztowego). Wśród tych, którzy nadeślą komplet kuponów z prawidłowymi odpowiedziami, rozlosujemy następujące nagrody:

• samochód osobowy KIA Shuma

• 200 przewodników książkowych wydawnictwa Pascal

• 4 dwutygodniowe pobyty w hotelu Dwór w Nowęcinie koło Łeby dla dwóch osób

• tygodniowy pobyt dla dwóch osób w Cannes lub Rzymie (miejsce do wyboru, termin wyjazdu do 30 października 2000) z INTERHOME Polska oraz przelot w to miejsce dla dwóch osób ufundowany przez FLY AWAY TRAVEL

• wyjazd do Pragi dla dwóch osób z Orbis Transport.

Dotychczas wydrukowaliśmy: Bawaria (POLITYKA 28), Szampania (POLITYKA 29), Szkocja (POLITYKA 30), Toskania (POLITYKA 31), Panonia (POLITYKA 32), Andaluzja (POLITYKA 33).