POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 32 (2666) z dnia 2008-08-09; s. 12-14

Temat tygodnia / Kraj

Jacek Żakowski

Lato dwudziestolatków

Polacy robią się fajni. Coraz fajniejsi. Tym fajniejsi, im młodsi. A tym lepiej to widać, im więcej zbierze się ich w jednym miejscu.

Niezauważenie, bez naszej specjalnej zasługi i wbrew dominującej w głowach pierników opinii wyhodowaliśmy naprawdę udane pokolenie Polaków. Warto było pojechać na Woodstock do Kostrzyna, na Open’er do Gdyni albo na któryś z wielkich letnich festiwali, żeby się o tym przekonać. Bo młodzież umie nie tylko słuchać muzyki, pić piwo i bawić się bez awantur, ale też poważnie myśleć i rozmawiać o Polsce.

Pół roku temu TNS OBOP zapytał Polaków, jak oceniają współczesną młodzież w porównaniu z jej poprzednikami. Przeszło 60 proc. czterdziesto-, pięćdziesięcio- i sześćdziesięciolatków stwierdziło, że młodzież jest gorsza niż dawniej. Tylko 10 proc., że jest lepsza. Nie jest to bardzo dziwne. Pierniki zawsze i wszędzie miały młodzików za zakałę świata. Ale w kraju, w którym panuje ogólne przekonanie, że nic nam się nie udaje, nieudana młodzież jest czymś tak oczywistym jak nieudany rząd, nieudany parlament, nieudany urlop, nieudana rodzina i nieudane życie. Im kto gorzej ocenia swoją ...