POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 51 (3191) z dnia 2018-12-19; s. 77-79

Historia

Artur Domosławski

Ławka w kącie

Lata gimnazjalne, tuż przed wybuchem wojny, przyszły wybitny socjolog i filozof spędzał w Poznaniu. Nacjonaliści pisali tam na murach „Żyd to hańba dla Polski”.

Ta scena rozegrała się najpewniej w czwartek, 1 września 1938 r. 13-letni Zygmunt w gimnazjalnej czapce na głowie wchodził do klasy w nowej szkole, kiedy spadła na niego lawina kuksańców i kopniaków. Uderzany i popychany stracił kontrolę nad swoim ciałem. Napastnicy zaciągnęli go do ławki w ostatnim rzędzie po lewej stronie klasy, a następnie pouczyli: – Tu jest twoje miejsce, ty Żydzie, i ani się waż szukać lepszego.

Był oszołomiony, a duma, że znalazł się w elitarnym gronie gimnazjalistów, z którego mieli wyrosnąć przyszli inteligenci, chwilowo się ulotniła. Po kilku minutach z kłębowiska szarpiących się ciał do ławek w ostatnim rzędzie wypchnięto jeszcze czterech innych chłopców. Byli bladzi, połykali łzy. Ukradkiem zerkali jeden na drugiego. Wrzawa ucichła dopiero, gdy w klasie zjawił się nauczyciel.

Obrywanie z paragrafu „ty Żydzie” nie było dla Zygmunta nowością. Tamtego dnia było nią coś innego: po raz pierwszy nie był w takiej sytuacji sam. Na poznań...

Zygmunt Bauman (1925-2017) socjolog i filozof o międzynarodowej renomie. Po wybuchu wojny znalazł się wraz z rodziną w Związku Radzieckim, wrócił stamtąd jako oficer Wojska Polskiego. Studiował i pracował naukowo na Uniwersytecie Warszawskim, skąd został w 1968 r. usunięty na fali czystek antysemickich. Wyemigrował z Polski, pracował na Uniwersytecie w Tel Awiwie, a następnie na Uniwersytecie w Leeds.