POLITYKA

środa, 26 czerwca 2019

Polityka - nr 48 (3087) z dnia 2016-11-23; s. 12

Ludzie i wydarzenia / Świat

Lekcja szczęśliwszego umierania

Południowi Koreańczycy ćwiczą własne pogrzeby. Pochówek odbywa się w sali przystrojonej chryzantemami, na Dalekim Wschodzie będących symbolem nieśmiertelności. Oferowany jest kosztem kilku godzin, równowartości stu kilkudziesięciu złotych i dowolnej ilości chusteczek na otarcie płynących łez. Na wstępie opowiada się mistrzowi ceremonii, co popchnęło delikwenta do przećwiczenia ostatniej drogi. Później przychodzi czas na spisanie listu do najbliższych, wreszcie krótka medytacja w zamkniętej, ciemnej trumnie. Z usługi korzystają zarówno osoby z myślami samobójczymi, jak i firmy chcące zmotywować pracowników do lepszej pracy.

Koreańczycy i tak harują ponad siły. Kierat pośpiechu, ostrej rywalizacji i oczekiwań wyłącznie perfekcji zaczyna się w przedszkolach, nakręca w szkołach i na uniwersytetach, przenosi do życia zawodowego. Ekspresowy rozwój kraju i szybki wzrost zamożności, osiągnięty wysiłkiem dwóch pokoleń, doprowadził do rozpadu tradycyjnych więzi. Koreańczykom łatwo więc przychodzi poczucie, że są opuszczeni, niezaradni i&...