POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 16 (2551) z dnia 2006-04-22; s. 28-31

Kraj / Rozmowa Polityki

Janina Paradowska

Lepiej histeryzować, niż potem żałować

Profesor Mirosława Marody, z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, o naszej bezsilności wobec rzeczywistości politycznej

Janina Paradowska: – Co oznacza dla życia publicznego koalicja PiS z Samoobroną i Andrzej Lepper w rządzie?

Mirosława Marody: – W pewnym sensie nic. Mam dziwne przekonanie, że głównie będzie to kolejny temat do żartów. Utwierdzają mnie w tym reakcje rynku finansowego na wszystkie wydarzenia, jakie zachodzą w Polsce od października. Ludzie, którzy mają do czynienia z twardą rzeczywistością finansową, zachowują się spokojnie. Nic się więc nie zmieni, jeśli idzie o konkretne decyzje. Brak zmiany jednak jest też faktem, który wpływa na procesy kształtujące rzeczywistość. Obniżenie autorytetu państwa jest również faktem, który będzie miał swoje konsekwencje w przyszłości. Nie traktuję wejścia Leppera do rządu obojętnie. To skandal, ale jego źródła tkwią wcześniej; wówczas kiedy na skutek politycznych rachunków Lepper został wyjęty spod działania obowiązującego w Polsce prawa. Później skandaliczny był też fakt, że Lepper zdołał narzucić reszcie Sejmu język, jakim się posługuje, a większość przyjęła ...

Mirosława Marody jest profesorem w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego oraz kierownikiem Centrum Studiów Politycznych w Międzywydziałowym Instytucie Studiów Społecznych UW. Pod jej redakcją ukazały się m.in. analizy „Co nam zostało z tych lat... Społeczeństwo polskie na progu zmiany systemowej”, „Oswajanie rzeczywistości. Między realnym socjalizmem a realną demokracją”. Ostatnio wraz z Anną Gizą-Poleszczuk wydała książkę „Przemiany więzi społecznych. Zarys teorii zmiany społecznej”.