POLITYKA

środa, 20 marca 2019

Polityka - nr 18 (2956) z dnia 2014-04-28; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Świat

Lepsza twarz Erdoğana

Premier Turcji w środę złożył kondolencje potomkom Ormian pomordowanych przez wojsko osmańskie. Chodzi o ofiary z 1915 r., których według strony ormiańskiej było nawet 1,5 mln. Ankara wciąż twierdzi, że wtedy we wschodniej Anatolii zginęło najwyżej 300 tys. Ormian i to nie w wyniku zaplanowanego ludobójstwa, jak uważają Ormianie, tylko przy przesiedleniach. Kondolencje od Recepa Tayyipa Erdoğana, pierwszy taki gest ze strony tureckiego premiera, wywołały jednak wielkie zamieszanie.

Większość tureckich Ormian przyjęło tę deklarację jako historyczny przełom, ale przedstawiciele ormiańskiej emigracji, głównie z Francji i USA, twierdzą, że to podstęp, i domagają się od Ankary bezwarunkowego uznania ludobójstwa. Z podziwem o słowach Erdoğana wypowiedział się natomiast Waszyngton – pierwszy raz od dobrych pięciu lat.

Wielu tureckich komentatorów twierdzi, że to właśnie Amerykanie, a nie Ormianie, byli prawdziwymi adresatami premiera. Erdoğan miał ostatnio fatalną prasę na świecie. Sposób, w jaki rozprawił się z protestami społecznymi, medialny zamordyzm – w tym zamykanie Twittera i YouTube, wszystko to sprawiło, że z przyjaciela Obamy stał się pariasem. ...