POLITYKA

Piątek, 19 kwietnia 2019

Polityka - nr 27 (2408) z dnia 2003-07-05; s. 19-22

Temat tygodnia / Przypadek Millera

Bianka Mikołajewska

Leszek, syn premiera

Premier, który zręcznie pozbył się wielu kłopotów, może mieć jeszcze jeden. Będzie wielka afera czy nie będzie? – zastanawiają się od kilku miesięcy politycy SLD, parlamentarna opozycja i dziennikarze. Afera ma dotyczyć Leszka Millera juniora – syna premiera. Kim jest zatem, gdzie się udzielał i co robi teraz pierwszy jedynak III RP?

Piątek 13 czerwca Leszek Miller junior spędził przed telewizorem. Obserwował sejmową batalię swego ojca o utrzymanie fotela premiera. Odetchnął z ulgą, gdy podano wyniki głosowania w Sejmie. Chociaż dla niego może lepiej by było, gdyby Miller nie był już szefem rządu. Może wtedy Junior mógłby wreszcie zostać osobą prywatną.

Gdy działacze SLD rozmawiają o Leszku Millerze juniorze, nie używają nazwiska. Mówią: Junior, Młody, On. Choć Miller junior związany jest z ich środowiskiem od lat (sam nie należy jednak do SLD), niewiele o nim wiedzą. – Kanclerz trzyma go trochę z boku. Z jednej strony Junior bywa na imprezach SLD, z drugiejnie jest w bliskich stosunkach z nikim z Sojuszu – mówi działacz SLD, rówieśnik Millera juniora. Leszek Miller wciąż opowiada mediom o swojej wnuczce Monice, ale o synu jedynaku prawie nie wspomina.

Edward Kuczera, skarbnik SLD, jeden z najbliższych współpracowników premiera Millera w partii, jest jedną z niewielu osób, któ...