POLITYKA

Piątek, 22 lutego 2019

Polityka - nr 23 (2708) z dnia 2009-06-06; s. 98

Do i od redakcji

Lew R., Andrzej L. i inne litery

Czy zauważyli Państwo przemianę Lwa Rywina w Lwa R.? To wynik obecności w polskim prawie prasowym art.13 ust.2, który stanowi, że nie wolno – bez wyraźnej, każdorazowej zgody prokuratury lub sądu – publikować w prasie danych osobowych osób, przeciwko którym toczy się postępowanie karne, od etapu dochodzenia wstępnego, przez postępowanie przygotowawcze, łącznie z sądowym. Dziennikarze i wydawcy od dawna kwestionują ten przepis, gdyż stosowany rygorystycznie przez sądy wyłącza możliwość publikacji jakichkolwiek informacji o konkretnych postępowaniach karnych toczących się przeciwko osobom publicznym. Media piszą więc o „byłym wicepremierze Andrzeju L., przesłuchiwanym w sprawie seksafery, czy „byłym ministrze sportu Tomaszu L.”, a ostatnio o Lwie R. – choć ochrona anonimowości oskarżonych jest tu czysto iluzoryczna. Ten sam przepis powoduje, że od momentu wszczęcia postępowania karnego natychmiastowej ochronie podlegają – często na lata – także wszelkie dane bohaterów dziennikarskich materiałów.

Tak było również z naszym materiałem „Cicho w Krzyczkach”, który opisywał dramatyczny los zwierząt w&...

Wydawca i Redaktor Naczelny tygodnika „Polityka” przepraszają p. Annę Czeredys za naruszające jej dobra osobiste umieszczenie niezgodnie z prawem jej danych osobowych w artykule „Cicho w Krzyczkach” opublikowanym w numerze 4 „Polityki” z dnia 26 stycznia 2008 roku.