POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 8 (2593) z dnia 2007-02-24; s. 40-41

Kraj

Joanna Cieśla

Lewica i Dylematy

Lewica i Demokraci zaczęli przyzwoicie wypadać w sondażach i chyba na trwałe zajęli trzecie miejsce. Przydałby się pomysł, jak to wykorzystać.

Chcą być tym trzecim, który ma skorzystać na kłótniach dwóch niedoszłych partnerów: PiS i PO. W LiD mówią, że będą gajowym, który wygoni wszystkich z lasu.

Marek Borowski, lider SDPL, który rok temu jako pierwszy dał hasło, by lewica na powrót zwarła szeregi, najchętniej widziałby związek jego partii, SLD, Partii Demokratycznej i Unii Pracy jako federację: – Co od koalicji ma się różnić tym, że koalicje zwołują się tuż przed wyborami – często po to, by zaraz po wyborach się rozpaść. My chcemy zacząć współpracę z wyprzedzeniem, zapewnić sobie czas na stworzenie wspólnego programu, wizji Polski na lata. Chcemy mieć szansę dotarcia wspólnych stanowisk także w tych kwestiach, w których dziś są między nami spore różnice. Jako wzorzec współdziałania liderzy LiD wymieniają włoskie Drzewo Oliwne – centrolewicową koalicję, której uczestnicy zabiegali o poparcie razem, ale zachowywali pewną autonomię i własne szyldy.

Porozumienie o współpracy, podpisane na początku lutego, określa, jak do tego wzorca ...