POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 34 (2617) z dnia 2007-08-25; s. 4-12

Raport

Cezary ŁazarewiczRyszarda Socha  [wsp.]Joanna Cieśla  [wsp.]Jan Dziadul  [wsp.]Krzysztof Burnetko  [wsp.]

Liga Miast

Duże polskie miasta walczą o prymat i znaczenie. Jednym w warunkach wolnorynkowej konkurencji idzie lepiej, inne, wydawałoby się z podobnymi możliwościami, radzą sobie gorzej. Jak zatem wygląda dzisiaj miejski krajobraz kraju, gdzie się dobrze mieszka, gdzie lokują się cywilizacyjne centra Polski?

O przyszłości świata decydować będą układy metropolitalne. Tak uważa profesor Tadeusz Markowski, przewodniczący Komitetu Przestrzennego Zagospodarowania Kraju PAN. A dla niego metropolia to nie tylko duże miasto (choć na skalę europejską powinno je zamieszkiwać co najmniej pół miliona ludzi). Miasto takie powinno funkcjonować w sieci powiązań międzynarodowych, być ważnym ośrodkiem akademickim, ściągać kapitał i odgrywać ważną rolę polityczną. Europejska Sieć Obserwacyjna Planowania Przestrzennego (ESPON) roztacza taką wizję przed ośmioma polskim miastami, choć żadne z nich nie spełnia jeszcze w stu procentach definicji metropolii. Najbliżej tej definicji jest Warszawa. A do grupy potencjalnych europejskich metropolii aspirują Poznań, Wrocław, Kraków, Katowice (jeśli powstanie wokół nich Silesia), Trójmiasto, Łódź i od biedy Szczecin, w którym mieszka zaledwie nieco ponad 400 tys. mieszkańców.

Warszawa jest na razie jedynym przedstawicielem Polski wśród 123 miast notowanych w prestiżowym rankingu Globalization and World Cities, ale biorąc pod uwagę kryterium obecności największych firm międzynarodowych działających w finansach, reklamie, bankowości i usł...