POLITYKA

Poniedziałek, 24 czerwca 2019

Polityka - nr 36 (2157) z dnia 1998-09-05; s. 76

Społeczeństwo

Maja Wolny

List od pana Tadeusza

Pan Tadeusz pomaga bezrobotnym i ludziom gorączkowo poszukującym nowej pracy: włącza komputer i w najnowszym edytorze tekstu wyczarowuje im wspaniałą historię życia. W dwóch rozdziałach. Pierwszy, mniej interesujący, nosi tytuł curriculum vitae (cv). Drugi to tzw. list motywacyjny. - Teraz takie dokumenty to podstawa - mówi pan Tadeusz. - Do żadnej porządnej pracy bez nich nie przyjmują.

Na brak klientów nie może narzekać. Odwiedzają go dwie lub trzy osoby dziennie. Mogłoby przychodzić więcej, ale przecież jest konkurencja. W gazetach ciągle pojawiają się jakieś nowe ogłoszenia typu: "C.V. i list motywacyjny komputerowo". Z takiego anonsu można na przykład trafić do Agnieszki, studentki psychologii. Ogłasza się czasami w prasie, częściej jednak obkleja centrum Warszawy ogłoszeniami: "Listy motywacyjne, cv - szybko, tanio, skutecznie". Często starzy klienci przekazują jej numer telefonu swoim znajomym. - Zdarzają się miesiące, kiedy piszę trzy lub cztery listy tygodniowo. To dla mnie świetny trening. Przelewam na papier to, czego uczyłam się przez cztery lata studiów i przy okazji pomagam ludziom - dodaje Agnieszka.

Pomagać chce również Wiesława Poddana-Wojciechowska, właścicielka warszawskiego biura pisania podań Ster. Przychodzą do niej ludzie, dla których kancelarie adwokackie są za drogie. Coraz częściej starzy klienci proszą o nową usługę: napisanie listu motywacyjnego.

Szefowa Steru twierdzi, że w przypadku składania oferty pracy żadne schematyczne ustalenia nie mają zastosowania. Krytykuje popularne poradniki i niefachowych doradców, którzy często powielają gotowe wzory. - Ślepo ...