POLITYKA

Wtorek, 11 grudnia 2018

Polityka - nr 9 (2493) z dnia 2005-03-05; s. 92

Listy

Andrzej Garlicki

List prof. Andrzeja Garlickiego

Szanowny Panie Redaktorze.

Jako wieloletni współpracownik „Polityki” czuję się w obowiązku wyjaśnić Panu i Czytelnikom, skąd wzięła się moja obecność na liście współpracowników SB, o czym obszernie napisał tygodnik „Wprost”.

26 listopada 1953 r. podpisałem zobowiązanie dobrowolnej współpracy z organami bezpieczeństwa i informowania ich „o wszelkiej i wiadomej mi wrogiej i nielegalnej działalności skierowanej przeciwko władzy ludowej w Polsce”. Otrzymałem pseudonim „Pedagog”.

Byłem w tym czasie 19-letnim studentem II roku historii w Wyższej Szkole Pedagogicznej, przekonanym stalinistą. Propozycję pomocy w demaskowaniu wrogów klasowych przyjąłem więc bez żadnych oporów.

W miarę upływu czasu okazało się jednak, że wrogów nie ma, a donosy na koleżanki i kolegów mi nie odpowiadały. Zaczęła się odwilż, która skutecznie leczyła mnie ze stalinowskiego fanatyzmu. Okazałem się agentem marnym i, jak przeczytałem we „Wprost”, „niewiarygodnym dla bezpieki”, bo jakaś agentka doniosła na mnie, ż...