POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 11 (2850) z dnia 2012-03-14; s. 14-18

Temat tygodnia

Marek Henzler

Lista Gowina

Głośna akcja deregulacji zawodów, choć robiona pod hasłami wolności i walki z biurokracją, coraz bardziej wygląda na projekt polityczno-propagandowy, którego realne skutki będą albo obojętne, albo niebezpieczne.

Twarzą tych zmian jest minister sprawiedliwości Jarosław Gowin, który od razu po objęciu swojej funkcji, czując ogólne zdziwienie swoją nominacją (wykształcenie ma filozoficzne), tłumaczył, że jego głównym celem będzie właśnie deregulacja. Gowin to jedyny polityk Platformy, o którym dobrze wyrażają się działacze PiS, a deregulacja jest jednym z filarów programowych partii Jarosława Kaczyńskiego. Dlatego nie brak było opinii, że nominacja dla Gowina i zapowiedź odbierania uprawnień korporacjom zawodowym była gestem Donalda Tuska w stronę elektoratu PiS. Teraz jednak pojawiają się sugestie, że Gowin pracuje na własną pozycję i może skorzystać ze swojego stanowiska, podobnie jak swego czasu Lech Kaczyński, jako trampoliny do większej kariery.

Dawni apologeci koncepcji PO-PiS znowu ostatnio się odezwali i w projekcie Gowina dostrzegają zalążek powrotu do koncepcji zjednoczonej prawicy, nawiązującej do idei IV RP. Na deregulację zawodów trzeba więc patrzeć w szerszym kontekście, w którym być może nie szczegółowe przepisy są ważne, ale ogólne polityczne ...