POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 39 (2212) z dnia 1999-09-25; s. 26-27

Kraj

Marek Henzler

Lista zapomniana

Od stycznia 1998 r. Państwowa Komisja Wyborcza prowadzi Rejestr korzyści, w którym wysocy urzędnicy państwowi, od wicewojewody do premiera włącznie, zobowiązani są ujawniać rozmaite profity - własne i współmałżonka. Jak dotąd, do tego jawnego rejestru zajrzały zaledwie cztery osoby. O jego istnieniu i związanych z nim obowiązkach coraz częściej niestety zapominają sami urzędnicy. Nie spotyka ich z tego tytułu żadna reprymenda.

Ustawa antykorupcyjna z 1997 r. nakazała stworzenie trzech Rejestrów korzyści: posłów, senatorów i wysokich urzędników państwowych. Najbardziej znane są dwa pierwsze i to one budzą zainteresowanie mediów. O trzecim wie mało kto. Należy w nim m.in. ujawnić wszystkie zajęcia w administracji publicznej i w instytucjach prywatnych, za które pobiera się wynagrodzenie; dodatkową pracę na własny rachunek; materialne wspieranie prowadzonej działalności publicznej; otrzymane podarunki o wartości większej niż 250 zł; sponsorowane wyjazdy krajowe i zagraniczne. Należy się też przyznać do zasiadania w organach fundacji, spółek prawa handlowego i spółdzielni, nawet jeżeli nie bierze się z tego tytułu pieniędzy.

Kadrowcy z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów informują Państwową Komisję Wyborczą o każdej osobie powoływanej na wysokie stanowisko. PKW, a właściwie jej Krajowe Biuro Wyborcze, wysyła im formularz, w którym - "zachowując największą staranność i kierując się swoją najlepszą wiedzą" - powinny one dokonać zgłoszenia danych ...